Wpisy

Remont ulicy Młyńskiej i Kotlarskiej

Prace mają się rozpocząć jeszcze w sierpniu, a cała inwestycja ma mieć swój finał jesienią tego roku.

Na ulicach tych zostaną wyłożone granitowe kostki, takie same jak na innych ulicach na Starym Mieście. Drogi zostaną też odwodnione oraz odpowiednio oświetlone.
Z kolei na ulicy Długiej ułożone zostaną na razie płyty betonowe. Generalny remont zostanie tam przeprowadzony dopiero wtedy, gdy ukończone zostaną okoliczne inwestycje budowlane.

Bójka na Starym Mieście

Zdarzenie miało miejsce 19 października około godziny 2.30 w nocy  w okolicach głogowskiego Rynku. Całe zajście zarejestrowane zostało przez kamery miejskiego monitoringu.

To właśnie obsługa monitoringu powiadomiła policję, że doszło do bójki. Okazało się, że czterech młodych mężczyzna zaatakowało, pobiło, a jeden dopuścił się także kradzieży telefonu komórkowego,  przypadkowo przechodzących ludzi. Po zatrzymaniu okazało się, że sprawcy są nietrzeźwi. Byli także bardzo agresywni.

Dwóch napastników to 18-latkowie, trzeci ma 17 lat , a czwarty 19. Zostali oni zatrzymani w policyjnym areszcie.

Teraz grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności. Ustanowiono też nad nimi dozór policyjny.

Błąd na pomniku Stachury

Długo nie cieszył oka nowy pomnik Zygmunta Stachury. Już po jego oficjalnej odsłonie, która miała miejsce w ostatnią sobotę na Starym Mieście w Głogowie, okazało się, że na jego tablicy jest błąd. Dotyczy on daty śmierci artysty, który zmarł w roku 2006, a nie 2005 jak widnieje na tablicy pomnika.

Tablica zostanie naprawiona na koszt gminy. Jednak na poprawną wersję będzie trzeba poczekać nawet kilka tygodni.

 

Urwał lusterko pod wpływem alkoholu

Zdarzenie miało miejsce na głogowskiej Starówce w nocy z 24 na 25 sierpnia. 34-letni mężczyzna będący pod wpływem alkoholu (miał w organizmie 2,5 promila) szedł całą szerokością jezdni. Nie chciał on także ustąpić pierwszeństwa przejeżdżającemu pojazdowi, a kiedy auto go już mijało w przypływie złości uderzył w boczne lusterko, które w rezultacie zostało zniszczone.

Kierowca pojazdu zgłosił sprawę policji i do czasu jej przyjazdu śledził sprawcę. Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze musieli 34-latka obezwładnić, gdyż był agresywny i wulgarny.

Mężczyzna po wytrzeźwieniu dobrowolnie poddał się karze, ale stwierdził, że samego zdarzenia nie pamięta. Ponadto będzie musiał zapłacic grzywnę w wysokości 200 zł oraz naprawić wyrządzoną szkodę, której koszt to nie mniej niż 300 zł.