Wpisy

Podróbki kosmetyków na targowisku

Kosmetyki z podrobionymi znakami towarowymi sprzedawane były przez 33-letniego mężczyznę, mieszkańca Świebodzina, na głogowskim targowisku miejskim. Został on zatrzymany przez policję, która ujawniła przy nim 484 sztuki perfum oraz innych kosmetyków.

Straty poszkodowanych firm zostały wycenione na nie mniej niż 3 tys. zł. Teraz 33-latkowi grozi kara grzywny lub nawet kara pozbawienia wolności do 2 lat.

Rowerowy złodziej

Kradzież rowerów miała miejsce 6 października. Zarzut ich kradzieży usłyszał 40-letni głogowianin.

Jednoślady miały sporą wartość, łącznie około 3700 zł.

Złodziej, aby „zatrzeć ślady” po kradzieży pozamieniał rowery częściami, a następnie jednym sam jeździł, a drugi oddał do lombardu za 100 zł. Jego „plan” się jednak nie powiódł i został on zatrzymany przez policję.

Rowery wróciły już do swoich właścicieli, a złodziejowi za kradzież z włamaniem grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

19-latek i narkotyki

Do zdarzenia doszło 8 lipca. 19-latek zauważony został dość nietypowo, gdyż przez policjantów z patrolu wodnego. Patrol ten kontroluje obszar Odry pływając łodzią motorową oraz pieszo wzdłuż brzegu rzeki.

Właśnie w trakcie pieszego patrolu, funkcjonariusze w dniu 8 lipca ujawnili przy 19-latku marihuanę. To już nie pierwszy raz, kiedy to ten chłopak usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Nietrzeźwy kierowca uszkodził inne pojazdy

Do zdarzenia doszło 23 lutego na jednym z osiedli Głogowa. Mężczyznę, który „podejrzanie” prowadził Opla Vectrę, zauważył policjant, który przebywał na urlopie. Policjant, podejrzewając, że kierowca jest nietrzeźwy, uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę. Jak się potem okazało miał on 2 promile alkoholu w organizmie.

W trakcie zatrzymania mężczyzna był agresywny i wulgarny. Okazało się także, że chwilę przed zatrzymaniem uszkodził dwa inne pojazdy, na co policji zwrócili uwagę świadkowie całego zajścia.

Mężczyzna po wytrzeźwieniu przyznał się do winy. Grozi mu teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności, a za uszkodzenie innych pojazdów grzywna nawet do 5 tys. zł.

Kradł kable na kolei

Do zatrzymania złodzieja doszło na gorącym uczynku 5 grudnia.  Udaremniona została wtedy próba kradzieży kabli z torowiska. Zatrzymany to 24-letni głogowianin, który był poszukiwany listem gończym. Ciążył już na nim wyrok za podobne przestępstwa.

Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży infrastruktury kolejowej na kwotę ponad 8 tys. złotych. Przyznał się do winy, jednocześnie twierdząc, że swoje „łupy” sprzedawał na złom.

Teraz grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Złodziej transformatorów na kolei

Kradzieże transformatorów na torach linii kolejowej dokonywane były dwukrotnie: we wrześniu, a następnie w listopadzie tego roku. Straty tym spowodowane zostały wycenione przez kolej na około 8 tys. złotych.

Podejrzanym w tej sprawie jest 23-letni mieszkaniec Głogowa. Został on zatrzymany przez policję pod koniec listopada. Przyznał się do kradzieży i zeznał, że swoje łupy sprzedał na złom, za co uzyskał około 2 tys. złotych, które następnie wydał na alkohol.

Teraz grozi mu kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Fałszywa kradzież telefonu

Sprawa miała swój początek w październiku, kiedy to 36-letni mieszkaniec Głogowa zgłosił na policję, iż padł ofiarą brutalnego napadu. Co więcej sprawca miał poszkodowanemu ukraść telefon wart około 1 tys. złotych.

Telefon odnaleziony został w lombardzie, po czym namierzona została także osoba, która go w nim pozostawiła. 30-letniemu mężczyźnie postawiono zarzut rozboju, jednak w trakcie wyjaśnień okazało się, że telefon został przez niego znaleziony i nie był on sprawcą żadnego napadu. Wtedy też początkowy „poszkodowany” przyznał się do składania fałszywych zeznań, mówiąc, że telefon zgubił będąc pod wpływem alkoholu, a  za namową kolegów zgłosił sprawę na policję, co miało na celu przyspieszenie odnalezienia zguby.

30-letni znalazca usłyszał zarzut przywłaszczenia cudzego mienia i grozi mu kara do roku pozbawienia wolności. Natomiast 36-letniemu „poszkodowanemu”, za złożenie fałszywego powiadomienia o przestępstwie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Trener na trybunach

Po meczu z Bytovią Bytów trener Mamrot nie ukrywał swego niezadowolenia z powodu niektórych decyzji sędziów. Sam przyznał, że ze względu na swoje protesty najprawdopodobniej zostanie ukarany.

Jego podejrzenia się sprawdziły  i decyzją Wydziału Dyscypliny PZPN nie będzie mógł czynnie uczestniczyć w dwóch kolejnych meczach pomarańczowo-czarnych. Spotkania będzie oglądał z trybun.

Pierwsze z nich już jutro o godz. 18.00, kiedy to w Głogowie Chrobry zagra przeciwko Ruchowi Zdzieszowice.