Wpisy

6-latka szukała mamy

Zdarzenie miało miejsce w nocy z 29 na 30 marca. Tuż po północy para głogowian zobaczyła dziewczynkę, która bez opieki była na ulicy. Dziecko płakało i było wystraszone. Głogowianie zaalarmowali policjantów, którzy zajęli się dziewczynką.

6-latka twierdziła, że wyszła z domu, bo szuka mamy, która miała opuścić ich mieszkanie po kłótni z ojcem dziecka. Dziewczynka nie miała problemu z opuszczeniem domu, gdyż jak wynikało z jej opowieści – ojciec był nietrzeźwy i poszedł spać.

Policja udała się do mieszkania dziewczynki, jednak nikt nie otwierał. W związku z tym 6-latka została przekazana pod opiekę dziadkom.

Dopiero następnego dnia „odnalazł się” ojciec dziecka, który był nietrzeźwy.  

O całej sprawie powiadomiony został sąd rodzinny.

Najpierw nietrzeźwy potem złodziej

Kilka dni temu głogowska policja zatrzymała nietrzeźwego kierowcę, który dodatkowo przewoził w aucie dwójkę dzieci. Jak się potem okazało cała sprawa miała dość nietypowy finał.

Funkcjonariusze zdecydowali o przekazaniu dzieci matce. Jednak ta także była pod wpływem alkoholu. Należy zwrócić uwagę, iż była wtedy w pracy – jest dozorczynią w szkole. Co więcej wraz z nią funkcjonariusze zastali 23-letniego mężczyznę, który był już poszukiwany przez policję za kradzież telefonów komórkowych osobie głuchoniemej na dworcu PKP w Głogowie, do której doszło  dzień wcześniej, czyli 29 listopada. On także był nietrzeźwy.

Mężczyzna ten jest dobrze znany policji, gdyż to już nie jest jego pierwszy konflikt z prawem. Jeden ze skradzionych przez niego telefonów udało się jednak odzyskać.

Teraz 23-latek będzie odpowiadał za kradzież, 42-latek za jazdę pod wpływem alkoholu, a kobieta za wykonywanie pracy w stanie nietrzeźwości.

Szyby kontra agresywny nastolatek

Wszystko zaczęło się od spotkania w mieszkaniu jednego z zatrzymanych chłopaków. Trzech głogowskich 17-latków piło tam alkohol. Po pewnym czasie przenieśli „imprezę” na zewnątrz, gdzie zachowywali się głośno i agresywnie. Doszło między nimi do kłótni, w trakcie której zaczęli rozbijać butelki po alkoholu. Na nic zdały się próby ich uspokojenia przez pobliskich mieszkańców. Wzburzały one tylko emocję i agresję nastolatków, co w konsekwencji doprowadziło do wybicia przez jednego z nich trzech szyb w wiatrołapie w jednym z budynków.

Na miejsce wezwana została policja. Nietrzeźwi 17-latkowie próbowali uciekać – jednak bezskutecznie.

Teraz jeden z nich, który dopuścił się aktu wandalizmu będzie musiał pokryć straty związane z wybiciem szyb – wyniosły one ok. 300 zł. Będzie także wykonywał przez 3 miesiące dozorowane prace społeczne w wymiarze 24 godzin miesięcznie.

 

Nastolatek zniszczył auto

Zdarzenie miało miejsce na jednym z głogowskich parkingów.

Około godziny 1.00 w nocy z piątku na sobotę policjanci otrzymali zgłoszenie o uszkodzeniu samochodu. Po przyjeździe na miejsce świadkowie wskazali, iż sprawcą jest jedna osoba z grupy, która co więcej zachowywała się w sposób bardzo hałaśliwy.

15- letni głogowianin, niepowstrzymywany przez swoich  czterech współtowarzyszy wskoczył na zaparkowaną Toyotę Avensis. Dokonał uszkodzeń, które zostały wycenione przez właściciela pojazdu na kwotę 1 500 zł. Sprawca był pod wpływem alkoholu – miał 1,36 promila w organizmie.

Policjanci zatrzymana całą hałasującą grupę. Znajdowało się wśród nich 3 nieletnich, którzy odebrani zostali przez rodziców. O karze dla sprawcy zniszczenia pojazdu zadecyduje sąd dla nieletnich.

Wyładował agresję na wystawowej szybie sklepu

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę ok godz. 1.30.

19-latek będący pod wpływem alkoholu wybił szybę wystawową butelką po piwie w jednym ze sklepów. Miał w organizmie prawie dwa promile alkoholu.

Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce zdarzenia wysłany został policyjny partol. Wandal usiłował zbiec z miejsca zdarzenia, ale po kilkuminutowym pościgu został on zatrzymany przez policjantów. Głogowianin przyznał się do winy tłumacząc, iż w ten sposób wyładował złość po kłótni z dziewczyną.

Szkody wyrządzone przez 19-latka zostały wycenione przez właściciela sklepu na kwotę 800 zł. Za ten czyn grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.